Koniec z przymuleniem i brakiem energii? Co dało mi 30 dni w KETOZIE? [Część 2/2]

To jest druga część artykułu o stanie organizmu, jakim jest ketoza. Pierwszą znajdziesz, klikając tutaj.

UWAGA!

Nie jestem lekarzem ani dietetykiem. W tym artykule nie namawiam do zmiany diety, przedstawiam jedynie swoją historię. Dieta ketogeniczna skomponowana w niewłaściwy sposób może stanowić realne zagrożenie dla Twojego zdrowia, więc każdą zmianę konsultuj z lekarzem oraz dietetykiem.

Bez zbędnych ceregieli zapraszam do drugiej części artykułu o ketozie.

Tutaj będzie już dużo konkretów i moich własnych doświadczeń z tym modelem żywienia. Czy obietnice samozwańczych, ketogenicznych ekspertów się spełniły? Na końcu artykułu podsumuję wszystko: Ile udało mi się schudnąć i ile ciał ketonowych miałem we krwi. Czytaj dalej…

Co na to dietetyk?

Po wizycie u dietetyka ustaliliśmy, że mogę spróbować, ale mam uważać i obserwować swój organizm. Mam regularnie się badać, korzystać z glukometru i pomiaru ciał ketonowych we krwi. Jest do tego specjalne urządzenie. Napisałem artykuł, gdzie dokładnie opisuję jak szybko dostać nowiutkie całkowicie za darmo, wystarczy, że klikniesz tutaj.

Jak to wygląda w życiu?

Niemal całkowite wyrzucenie węglowodanów ze swojego jadłospisu może wydawać się czymś niewyobrażalnym. W końcu praktycznie cała obecnie dostępna, przetworzona żywność zawiera węglowodany, w tym cukry proste. Tak, producenci dosładzają absolutnie wszystko: majonez, musztarda, kiełbasę, makarony i wiele innych.

SZOKUJĄCE: Gdyby usunąć z marketów produkty zawierające w składzie cukier, na półkach zostałoby mniej niż 20% towaru.

To nie jest artykuł o szkodliwości cukru. Ten temat jest bardzo głęboki, ale niezwykle warty uwagi. Moim zdaniem, najlepszym możliwym krokiem w kierunku poznania słodkich tajemnic jest doskonały dokument “That Sugar Film”.

Możesz go obejrzeć za darmo, z Polskim lektorem na YouTube:

Jeśli masz cokolwiek wyciągnąć z tego artykułu, to obejrzenie tego filmu będzie ogromną wartością.

Więc, czy wywalenie węglowodanów z jadłospisu było dla mnie czymś trudnym?

  • Absolutnie NIE.

Dlaczego ketoza?

  • Miałem wielką motywację, żeby wejść w stan ketozy.
  • Wyrzuciłem z domu wszystko, co zawiera cukry.
  • W sklepie czytałem tabele wartości odżywczych i kupowałem tylko produkty z super niską zawartością węgli.
  • Po kilku dniach mój organizm przestał żądać batonów i czipsów, cały ten wilczy głód po prostu ucichł.

Pozwól, że pokażę Ci kilka przykładowych, ketogenicznych posiłków. Nie jestem zbyt dobrym fotografem, ale się starałem:

A tutaj kilka dni w appce Fitatu:

I tak sobie jadłem, jadłem, aż w ketozę wpadłem (nie czuję, że rymuję):

Optium Xido Neo
Wysoki poziom ciał ketonowych we krwi i świetne samopoczucie.

Co ze skutkami ubocznymi?

Dużo mówi się o negatywnych reakcjach organizmu na odstawienie cukru. Zespół tych objawów nazywany jest grypą węglowodanową, a przez niektórych keto-flu.

Objawy, których doświadczają ludzie na początku wchodzenia w stan ketozy:

  • bóle głowy,
  • osłabienie,
  • spadek koncentracji,
  • uczucie „jakbym był chory/a”.
  • brak chęci do życia i inne.

By te objawy zminimalizować, trzeba bardzo skrupulatnie trzymać się procesu tzw. Keto Adaptacji. Literatura zaleca około 30 dni okresu adaptacji dla organizmu. Ciało przyzwyczaja się wtedy do korzystania z nowego paliwa, jakim są ketony. Nic dziwnego, końcu przez ostatnie 20-30-40 lat korzystało głównie z glukozy.

  • W trakcie adaptacji trzeba koniecznie pić dużo wody (nawet 4-5l) i spożywać elektrolity (ja piłem te — klik).
  • Należy zwiększyć podaż soli do nawet 10 g na dzień.
  • Można korzystać z dodatkowych pomocy, jakimi są treningi oraz BHB (petarda, opowiem o tym za chwilę).
  • Żelaźnie trzymać się proporcji BTW.
  • Jeść określone, ketogeniczne produkty, a innych unikać.

Stwierdziłem, że poświęcę się temu na maksa i wykorzystam całą swoją samodyscyplinę, by trzymać się wszystkich zaleceń. Dzięki temu nie doświadczyłem potężnych objawów grypy węglowodanowej. Tylko w 3 dniu czułem się naprawdę tragicznie.

Ketoza? – Badania, badania, badania…

badania krwi

W 2 tygodniu diety zrobiłem sobie badania krwi, żeby zobaczyć, co tłuszcz robi z moim organizmem. Okazało się, że “zły cholesterol” uległ podwyższeniu, tak samo z kwasem moczowym, podniosło się także ciśnienie krwi. Przez pierwsze dwa tygodnie odczuwałem także delikatny ból pod lewym żebrem (prawdopodobnie trzustka, odpowiada również za przetwarzanie tłuszczy).

Więc, z jednej strony, już w 2 tygodniu czułem się świetnie pod względem umysłowym. Obawiałem się jednak o swoje wyniki i tego, czy ketoza nie wpłynie negatywnie na moje zdrowie.

Stwierdziłem jednak, że przejdę całą adaptację i na samym końcu również zrobię sobie kompleksowe badania. Człowiek nie jest aż taki słaby, żeby wykończył go miesiąc diety. Ludzie potrafią wciągać kokainę, wstrzykiwać sobie brudną heroinę  i pić wódkę latami, dezelują swoje zdrowie, ale żyją. Ja chciałem doświadczyć pełnego spektrum dobroczynnych działań ciał ketonowych, więc zwiększyłem ilość zielonych warzyw, udział oliwy z oliwek oraz kwasów omega i jechałem dalej.

Czy słusznie? O tym w dalszej części tekstu.

Od 3 tygodnia zacząłem czuć się już doskonale. Ustąpiły jakiekolwiek negatywne objawy, a poza tym:

  • Przestałem być w jakikolwiek sposób zależny od głodu. Jadłem, wtedy kiedy chciałem, zamiast rzucać się na jedzenie.
  • Mój mózg w końcu wszedł na wysokie obroty. Dążyłem do tego przez ostatnie 5 lat na różne sposoby.
  • Pojawiła się zwiększona energia i brak jej spadków w ciągu dnia.
  • Przez to wszystko stałem się bardziej produktywny i wydajny.

Jedynym skutkiem ubocznym, który pozostał do dziś, jest brak wysokiego poziomu energii podczas moich codziennych treningów HIIT (Trening Interwałowy o Wysokiej Intensywności). Szybsze zmęczenie i mniejsza siła. Odczuwalne około 20% spadku wydajności treningowej. Wiem jednak, że sam proces adaptacji to dopiero początek. Żeby ciało w pełni korzystało z ketonów potrzeba nawet do 6 miesięcy w ketozie. Czy mam zamiar wytrwać aż tyle? Wszystko zależy od wyników badań.

Mimo spadku siły kontynuowałem treningi, ponieważ zwiększają one ilość wytwarzanych ciał ketonowych i mają szereg zalet, o których wszyscy chyba wiemy. Ruch to zdrowie, czy jakoś tak.

Beta-hydroksymaślan (BHB). Magiczny specyfik. Ketoza 2.0

BHB Ciała Ketonowe
Puszka beta-hydroksymaślanu.

Moje ciało samo zaczęło samo wytwarzać ketony, ale jest jeszcze opcja ich dostarczania z zewnątrz. W teorii organizm szybciej przyzwyczaja się do ich efektywnego wykorzystywania.

Zamówiłem więc swoją puszkę BHB. Gdy tylko dotarła pod moje drzwi, użyłem jej jako przedtreningówki. Efekty były NIESAMOWITE. Jeszcze większy wzrost energii i skupienia, odzyskanie siły i jeszcze lepsze samopoczucie.

Od tej pory stosowałem BHB jeszcze kilka razy, ale bardzo rzadko. Chcę naturalnego stanu, bez dodatków z zewnątrz. Warto mieć jednak swoje egzogenne ketony, jeśli planuje się dłużej być w ketozie. Jeśli w pewnym momencie zjesz jakąś większą dawkę węglowodanów, to ten proszek pozwoli Ci szybko wrócić do stanu ketozy.

BHB którego używam kupisz klikając tu.

Kawa kuloodporna. Wow. Po prostu wow.

kawa kuloodporna

Jest jeszcze drugi „dopalacz” znany wśród ketogeników. Mowa o kawie kuloodpornej.
Przepis jest prosty:

  • Kubek dobrej kawy
  • 10-15 gram Oleju MCT
  • 15-20 gram Masła Klarowanego
  • Wszystko miksujemy przez około minutę na wysokich obrotach.

Smakowo nie jest ani źle, ani dobrze. Jednak działanie tej mieszanki rekompensuje dość przeciętny smak. Znasz to uczucie przyjemnego pobudzenia i skupienia po dobrej kawie? Pomnóż je razy 10. Tak właśnie czuję się po kawie kuloodpornej.

Nawet jeśli nie jesteś w ketozie, zachęcam Cię do wypróbowania tego napoju. Działa też na nie-ketogeników, tylko troszkę słabiej.

Czas na podsumowanie. Ile schudłem (to był jeden z celów) i co dalej z moją ketozą?

Ketoza – wyniki:

Waga startowa: 93.6 KG
Waga dziś: 85.8 KG
Spadło: -7,8 KG.

Samopoczucie: Najlepsze w całym życiu.
Największa liczba ciał ketonowych we krwi: 2.4 mmol/L
Glukoza w momencie pisania artykułu: 81mg/dL

Część z tego to woda, no bo na ketozie traci się ogromne ilości wody. Dlatego właśnie trzeba dużo pić.

Sylwetkowo jestem bardzo zadowolony z efektów, natomiast wiem, że po powrocie do węglowodanów waga ulegnie niewielkiemu wzrostowi.

Ostateczny wniosek: Mam zamiar kontynuować jeszcze przez 2 tygodnie. Następnie wykonam pełny pakiet badań krwi i w zależności od wyniku: albo pozostanę w stanie jakiem jest ketoza jeszcze kilka miesięcy, albo stopniowo będę zmieniać ten styl odżywiania na inny, oparty na zdrowych, nieprzetworzonych produktach.

Myślę, że to zdrowe i w miarę świadome podejście, które mi nie zaszkodzi. Także już za 2 tygodnie opiszę wam ostateczne wyniki badań i podejmę ostateczną decyzję, co dalej.

5

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *